• facebook
Torby, torebki, torebeczki

Torby, torebki, torebeczki

Witajcie,

Moja przygoda z torebkami zaczęła się od wypatrzenia gdzieś na targu filcowej torebki. Była piękna, haftowana i droga. A przede wszystkim nie było dokładnie takiej, jakbym chciała. W każdej coś mi nie pasowało. Kiedyś w rozmowie z mamą pochwaliłam się tym, co wypatrzyłam. Na co mama skomentowała – to sama sobie uszyj. Myśl o samodzielnym szyciu torebek kiełkowała we mnie przez jakiś czas. Aż pod koniec zeszłego roku, przy okazji wymyślania prezentów świątecznych stwierdziłam, że takie torebki są fajnym pomysłem na prezenty. Zamówiłam więc filc, poszperałam po sklepach i zaczęłam szyć. Pierwszym moim „dziełem” była duża, szara torebka z czerwonym wykończeniem. Uszyta została z filcowego bieżnika z Pepco i różnych innych filców. Całość obszyłam czerwoną włóczką. Tworzenie pierwszej konstrukcji było pełne ekscytacji i problemów. Jednak z pomocą męża wymyśliliśmy, jak ona ma wyglądać, jak ją uszyć. I tak powstała:

IMG_5905 IMG_5906 IMG_5903

Ponieważ na prezenty chciałam uszyć jakieś mniejsze, bardziej spacerowe torebki po raz kolejny zmierzyłam się z konstruowaniem i wykrajaniem. Opracowałam wzór, wycięłam i zaczęłam zszywać. Eksperymentowałam z kolorami i dodatkami:

IMG_5900 IMG_5899 IMG_5907 IMG_5908 IMG_5909

IMG_5910 IMG_5913 IMG_5914

Ponieważ w okresie świątecznym miałam duże zamieszanie w kwestiach rodzinnych kilku torebkom nie zrobiłam zdjęć. Szwagierka dostała podobną do tych wyżej, ale całą szarą. Jej czteroletnia córeczka zaś obdarowana została mini torebką w jej ulubionym, różowym kolorze z kolorowymi motylkami.

Znudzona formą zaczęłam kombinować dalej. Oto efekty:

IMG_5995 IMG_6010

 

Na jakiś czas torebki porzuciłam na rzecz sów. Ale o tym już innym razem… Miłego tygodnia,

Karolina

11 komentarzy

  1. ~asia · 14 maja 2014 Odpowiedz

    Torebeczki są super, bardzo elegancko wykończone i w dodatku śliczne. Sama mam taka pomarańczową POLECAM :)

  2. ~ewa · 16 maja 2014 Odpowiedz

    Mi się nie podobają. Te małe, różowa, czarna i pomarańczowa, okropnie są zrobione ( widać jak nierówno wycięte). Może dla młodziutkich dziewczyn.. Najładniejsza jest ta pierwsza.

    • Karolina · 16 maja 2014 Odpowiedz

      Ewo, dziękuję za Twoją opinię :) Stety lub niestety rękodzieło nigdy idealnie równiótkie nie będzie, w tym tkwi jego urok. Niemniej wezmę sobie do serca Twoje uwagi. Pozdrawiam, Karolina

  3. ~Aga · 16 maja 2014 Odpowiedz

    Torebka filcowa napewno ma swój urok (sama taką mam) ale po jednym sezonie niezbyt częstego użytkowania wygląda już nie za ciekawie i trzeba ją często golić bo wiszą jej takie frakuty. Niestety. Mimo to autorce gratuluję cierpliwości i życzę nowych pomysłów:)

    • Karolina · 16 maja 2014 Odpowiedz

      Zgadza się Ago, filc niestety ma to do siebie, że się szybko filcuje :) Mimo tego, warto mieć taką torebkę :)

  4. ~Marta · 16 maja 2014 Odpowiedz

    Widać, że dokładnie zrobione, super!!!

  5. ~Dorota · 17 maja 2014 Odpowiedz

    Tylko ten, kto nic nie robi, nie popełnia błędów. Być może torebki nie są doskonałe (chociaż mnie się bardzo podobają), ale zawsze warto pochwalić pasję i cierpliwość :) Pozdrawiam bardzo serdecznie!

  6. ~Urszula · 17 maja 2014 Odpowiedz

    Brawo! bardzo mi się podobają Twoje prace :) szczególnie ta wycinana i z kwiatuszkami. od dawna mam ochotę wziąć się za filc i chyba mnie właśnie natchnęłaś :)

  7. ~Sylwia · 18 maja 2014 Odpowiedz

    Bardzo ładne, szczególnie podoba mi się ta pierwsza od góry. Aż nabrałam ochoty, żeby też spróbować zrobić taką torebkę :) pozdrawiam

Zostaw odpowiedź