• facebook
Mój pierwszy kocyk minky

Mój pierwszy kocyk minky

Witajcie,

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam kocyki minky – przepadłam. Choć sama nie mam jeszcze dzieci, postanowiłam uszyć taki na prezent dla jakiegoś malca. Długo szukałam materiałów, bo o ile z samym minky nie miałam problemu, o tyle trudno mi było znaleźć jakąś tańszą bawełnę w dziecięce wzory. Większość dostępnych w sklepach internetowych materiałów jest droga, a do tego sprzedawana na tak zwane tłuste ćwiartki, których potrzebowałabym kilku do uszycia jednego kocyka. Z założenia miał to być kocyk większy – ok. 75×100 cm, by posłużył maluchowi dłużej.

W końcu wypatrzyłam materiał w sowy (oczywiście) i zamówiłam. W międzyczasie dwie znajome poprosiły o podobne kocyki dla nich (również na prezenty).

Dziś zaprezentuje Wam pierwszy z kocyków. Kolor minky – turkus. Do tego sowy na jasnym tle. Do środka włożyłam cienkie wypełnienie, by kocyk mógł pełnić także funkcję maty. Jako że mój mąż jest pedagogiem specjalnym i specjalizuje się w stymulacjach polisensorycznych doradził mi wszycie metek. Koniecznie musiały być one z różnych materiałów. Co dają takie metki? Służą do zabawy i gryzienia. Wspomagają rozwój każdego dziecka. Zrobiłam je z kolorowych tasiemek o różnej fakturze, gumki i paska parcianego.

Moja przygoda z maszyną dopiero się rozpoczyna, miałam więc wiele przygód w trakcie szycia. Maszyna ciągle robiła mi na złość i nie chciała szyć, złamała igłę, wypluwała bębenek z nićmi. Dobre dwie godziny zajęło mi przekonanie do współpracy :) Potem już poszło gładko. Dla dokładnego zabezpieczenia metek (by maluch ich nie wyrwał) wszyłam je mocno ręcznie, a potem jeszcze przeszyłam je od zewnątrz maszyną.

Oto wyniki moich walk z maszyną:

     IMG_6035

IMG_6036

IMG_6037

IMG_6038

IMG_6041

IMG_6043

IMG_6044

Jak Wam się podoba? Wkrótce powstaną dwa kolejne kocyki, każdy w innym zestawie kolorów.

Karolina

3 komentarzy

  1. ~Gloo · 19 czerwca 2014 Odpowiedz

    piękny ten kocyk :D sama nie mam jeszcze dzieci, ale patrząc na Twoje dzieło mam ogromną ochotę na kupno takiego cudeńka :)

    pozdrawiam

Zostaw odpowiedź