• facebook
Minky – moja miłość, czyli kocyków minky ciąg dalszy

Minky – moja miłość, czyli kocyków minky ciąg dalszy

Witajcie,

Zgodnie z zapowiedziami uszyłam kolejne kocyki minky. Oprócz planowanego – dla małego bratanka męża – dostałam nowe zlecenie. Jak to u mnie najczęściej bywa, zlecenia są bardzo pilne, na za 3 dni. Równie często nie mam wystarczającej ilości materiałów lub akurat potrzebnego koloru. I tym razem było podobnie :) Na szczęście kurier i poczta spisały się na medal i materiały zdążyły do mnie dojść. Ale po kolei. Oto kocyk dla chłopca. Wymyśliliśmy sobie połączenie czerwonego minky z sowami na granatowym tle. Efekty zadziwiająco dobre, ale oceńcie sami :)

 IMG_6345

IMG_6346

IMG_6347

IMG_6349

IMG_6352

IMG_6353

Drugi kocyk  dziecięcy, który uszyłam w ostatnich dniach jest dużo jaśniejszy. Minky ma barwę jasnobłękitną, a sowy są na jasnym tle. Jeśli myślicie, że jestem monotematyczna z tymi sowami, to może macie trochę racji, ale nic nie poradzę, że wszyscy chcą kocyki z sówkami :D A oto wynik mojej pracy:

IMG_6331

IMG_6332

IMG_6326

IMG_6337

Na deser mam dla Was jeszcze poduszkę z minky i bawełny, oczywiście z metkami. Powstała na zamówienie męża jako prezent dla niepełnosprawnego chłopca.

IMG_6271

IMG_6272

IMG_6273

Jak widać poduszka jest uszyta z turkusowego minky i granatowej bawełny w sowy. W środku umieściłam poduszkę z antyalergicznym wypełnieniem. Uzupełnieniem są sensoryczne metki, które stanowią doskonałe narzędzie do stymulacji polisensorycznej dla dzieci. Podobnie jak inne moje metki są starannie dobierane, by dostarczyć maluchom możliwie dużo różnorodnych bodźców.

Kocyki mają wymiary ok. 75×100 cm(+/- 5cm) i mają wewnątrz cienkie wypełnienie.

Jak Wam się podobają nowości?

Miłego weekendu,

Karolina

6 komentarzy

  1. ~grażyna · 30 czerwca 2014 Odpowiedz

    super :))))

  2. ~mirosek · 6 lipca 2014 Odpowiedz

    Cudne kocyki :)
    ten materiał w sówki uroczy :)
    Pozdrawiam

    http://mirosek.blogspot.com/

  3. ~MamaMi · 10 października 2014 Odpowiedz

    Też się zakochałam w tych polarkach :) Minky ma coś w sobie, że nie tylko dzieci są nim zafascynowane!
    Również szyję takie rzeczy i nie wiem jak u Ciebie wygląda sytuacja, ale mi niesamowitą frajdę sprawia już samo szycie! A potem jeszcze oglądanie gotowego „dzieła” i świadomość z radości u nowego właściciela – super sprawa :)

Zostaw odpowiedź